• Wszystko o akordeonie

  • Wywiady

  • Relacje z koncertów

  • Recenzje płyt

  • Sprzęt

Polski Portal Akordeonowy

www.akordeon.pl

Gdańska Sztuka Interpretacji Muzyki Akordeonowej

 

 

Gdańska Sztuka Interpretacji Muzyki Akordeonowej po raz pierwszy w historii przeniosła się w całości do Internetu. Decyzja okazała się dość trafna, ponieważ koncert zainteresował również melomanów związanych z muzyką akordeonową nie tylko z Gdańska. Świadczy o tym tekst, który napisała po wysłuchaniu koncertu Bożena Boba-Dyga pochodząca z Krakowa.

Pozbawiona publiczności koncertowej zabytkowa sala Ratusza Staromiejskiego w Gdańsku w której zrealizowany został koncert, okazała prawdziwą świątynią dla muzyki współczesnej. Dźwięki w pustej sali wibrowały jakby inaczej a zestawienie akordeonu z naturalną akustyką sali wydawało się być frapujące. Wielu wykonawców powtarza, że nic nie zastąpi spotkań i rozmów z publicznością po koncertach. Działania Internetowe otwierają jednak nowe pola kontaktu wykonawców z nowymi odbiorcami. Cieszę się, że to Gdańsku właśnie co roku prezentowane są nowe kompozycje muzyki akordeonowej. W tym roku koncert opatrzony był moim osobistym akcentem w postaci kompozycji "Tribute to Maciej Kosycarz", którą stworzyłem z myślą o Macieju Kosycarzu, gdańskim fotografie. 

Paweł Zagańczyk

 

Paweł Zagańczyk

 

 

Post-covidowe korzyści dla miłośników Gdańskiej Sztuki Interpretacji Muzyki Akordeonowej 

© Bożena Boba-Dyga 

   

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło mówi przysłowie, nie bez racji … Do niedawna, żeby uczestniczyć w Gdańskiej Sztuce Interpretacji Muzyki Akordeonowej konieczna była obecność w Gdańsku. To oczywiście miła konieczność, wizyta w pięknym miejscu jakim jest Stary Gdański Ratusz, wartości dodane w postaci ewentualnego spaceru nad morzem i wdychania jodu. Jednak dla melomanów z daleka wyprawa na drugi koniec Polski nie zawsze jest w tym terminie możliwa, a w tym dziwnym roku kiedy kultura złapała się sieciowej brzytwy, żeby nie utonąć pojawiła się możliwość zdalnego uczestniczenia w koncercie. Ten właśnie dziwny dar 2020 roku był specjalnie jak dla mnie. Zasiadłam wieczorową porą przed laptopem w swojej pracowni w Krakowie i zanurzyłam się w morzu akordeonowych dźwięków. 

Tegoroczna edycja dostępna od godz. 19.00. 21 grudnia 2020 r. na profilu youtube to już XI. Organizator - Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku jest wytrwałe i konsekwentne w działaniu. Nie poddali się nawet takim przeciwnościom jak pandemia coronawirusa covid-19. 

Tegoroczny program, pod patronatem Polmic obfitował w nowe utwory, spośród sześciu zaprezentowanych utworów trzy to prawykonania. 

Prawykonano utwory: Cezarego Paciorka - Reflections on the song "Dearest Mother Of Mine" by Platon Maiboroda na akordeon i skrzypce, Pawła Zagańczyka - Tribute to Maciej Kosycarz i Mikołaja Majkusiaka - Trzy miniatury na akordeon solo. 

Ponadto w programie zaprezentowano: Anny Rocławskiej-Musiałczyk - Meantime - dyptyk na akordeon solo, Krzysztofa Olczaka - ACC I na akordeon solo oraz Pawła RatajkaHometown. Wykonawcami byli znakomici i szeroko znani publiczności muzycy z różnych pokoleń: Elżbieta Rosińska –akordeon (Meantime) i Anna Wandtke – skrzypce (Reflections on the song "Dearest Mother Of Mine" by Platon Maiboroda), Paweł Ratajek – akordeon (HometownACC I) oraz Paweł Zagańczyk (Reflections on the song "Dearest Mother Of Mine" by Platon Maiboroda, Tribute to Maciej Kosycarz i Trzy miniatury na akordeon solo).  

 

 

W koncercie akordeon pełnił rolę  pierwszoplanową. Podczas koncertu prezentowane były awangardowe utwory współczesnych twórców.   

Szczególną uwagę zwrócił utwór Mikołaja Majkusiaka. Ten akordeonista i kompozytor zarazem aktywnie działający na obu polach zaprezentował kolejny etap rozwoju swojej muzycznej osobowości. Utwór skondensowany, minimalistyczny, klarowny, a efektowny, ma szansę wejść do "kanonu" literatury akordeonowej i być „grywany”. Co współcześnie niewielu utworom się przydarza, często prawykonanie jest ich jedyną prezentacją.

 

 

Utworem szczególnym był też Tribute to Maciej Kosycarz – dzięki temu utworowi pro memoriam wzbudzona została ciekawość postacią fotografa i dziennikarza Macieja Kosycarza znanego jako "Kosy" pewnie wszystkim mieszkańcom Trójmiasta i okolic, ale już mniej w wymiarze ogólnopolskim. Szkoda, bo postać przeciekawa i niezwykle sympatyczna. Utwór wrażeniowy, przestrzenny, literacki, i zagrany ładnym dźwiękiem w którym wybitny akordeonista Paweł Zagańczyk zaprezentował się także jako uzdolniony kompozytor.

 

 

Zupełnie inny w charakterze od pozostałych solowych utworów na akordeon był kameralny duet ze skrzypcami. Utwór z elementami nawiązań do popularnej pieśni ukraińskiej opartej o wiersz Andriya Malyshko, a będącej częścią ścieżki dźwiękowej do filmu Young Years  nakręconego z ZSRR w 1958 r. Wzruszająca pieśń opowiada o matczynej miłości i przekazaniu odchodzącemu dziecku tzw. ręcznika, który w kulturze wschodniego chrześcijaństwa ma szczególne znaczenie – ręcznik to płócienny obrus – bieżnik, który wszywa matka będąc jeszcze w ciąży, gotowy jest na chrzest dziecka i potem towarzyszy mu całe życie, podczas zaślubin młodzi „stają na ręczniku” po to by wreszcie na koniec owinąć nim stopy zmarłego, aby Bóg po ręczniku poznał „swojego” chrześcijanina. Szczególnie ciekawa w utworze była partia skrzypiec. Anna Wandtke zaprezentowała znakomity styl gry - bardzo sprawny technicznie i precyzyjny, a jednocześnie z muzyczną swadą, a i wyglądała na scenie ozdobnie.

 

 

Młody uzdolniony wykonawca, Paweł Ratajek w swojej prezentacji również dołączył grona akordeonistów komponujących. W historycznej muzyce kompozytorzy łączyli swój zawód z zawodem koncertującego wykonawcy i dyrygenta. Obecnie tryb kształcenia instrumentalistów i kompozytorów uległ separacji, z tego też powodu na zauważenie zasługuje fakt, że w gronie akordeonistów ta tradycja jest żywa i wielu grających muzyków komponuje. Akordeon to instrument bardzo trudny i nie będąc akordeonistą trudno zrozumieć i w pełni wykorzystać jego możliwości, trudno też napisać utwór „pod palce”, który będzie tak zaplanowany, by techniczne trudności nie zaciemniły wyrazu tekstu muzycznego, a tekst raczej uwypuklał zalety możliwości instrumentu. Wiedział o tym Arne Nordheim komponując przy ścisłej współpracy Mogensa Ellegaarda. Prościej jednak jeśli akordeonista potrafi się sam wyrazić co mam miejsce w przypadku trzech kompozytorów Gdańskiej Sztuki Akordeonowej - K. Olczaka, P. Zagańczyka i P. Ratajka.

 

 

Na scenie nie brakło też kobiety akordeonistki, a na tym instrumencie w Polsce kobiety są jeszcze ciągle w mniejszości, tym bardziej cieszy, że znana wykonawczyni Elżbieta Rosińska zaprezentowała zrozumienie tekstu i swoje muzyczne doświadczenie. 

 

 

Dobrze, że Sztuka Akordeonowa żyje i ma się dobrze, dobrze że Gdańsk „trzyma poziom” jako ważny ośrodek muzyki akordeonowej na mapie Polski, dokładając corocznie cegiełkę do promocji tego wyjątkowego „muzycznego kameleona” – jak akordeon nazywa Zbigniew Bargielski. Dobrze, że można było uczestniczyć on-line, ale oby w Nowym 2021 Roku już było to możliwe hybrydowo zarówno blisko jak i z daleka.  

 

 

--------------------------

Bożena Boba-Dyga - artystka intermedialna, wokalistka i kompozytorka, poetka, konserwatorka dzieł sztuki, prezes Fundacji Art Forum, pomysłodawca i dyrektor Krakowskiego Festiwalu Akordeonowego od 2011 r.

 

 


Relacje oraz zdjęcia przekazał nam do publikacji pan Paweł Zagańczyk. Bardzo dziękujemy!